Dla mnie picie nie jest żadną tradycją, a z kulturą to już nie ma zupełnie nic wspólnego. Zajmijmy się prawdziwą kulturą, a nie rozważaniami, jak poprawnie konsumować legalny narkotyk - o promocji alkoholu rozmawiamy z Krzysztofem Brzózką, byłym dyrektorem Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Jest pan zadowolony z reakcji rządu na wprowadzenie do sprzedaży niesławnych „alkotubek”?
KRZYSZTOF BRZÓZKA: - Przede wszystkim cieszy mnie reakcja społeczeństwa, które swoje oburzenie wobec działań producenta wyraziło niemal jednogłośnie. Działania rządzących również oceniam pozytywnie, choć zobaczymy, na ile wystarczy im determinacji do wprowadzenia kolejnych elementów polityki antyalkoholowej. Ale na razie jestem optymistą.
Nie ma pan wrażenia, że to tylko kolejne wzmożenie, o którym za tydzień nikt nie będzie pamiętał? Bo takich wzmożeń mieliśmy już w Polsce wiele, a z......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czyli co? Im więcej zakazów tym więcej będzie prywatnych. ,,melin,,
A moze prohibicja zamiast 00-6 rano, powinna byc 18-10 rano. Czy zakazy dzialaja, czy trzeba edukowac społeczeństwo? Albo wprowadzic Era0% i zakaz sprzedaży alkoholu w całym powiecie radomszczańskim!!!
Czyli co? Im więcej zakazów tym więcej będzie prywatnych. ,,melin,,
A moze prohibicja zamiast 00-6 rano, powinna byc 18-10 rano. Czy zakazy dzialaja, czy trzeba edukowac społeczeństwo? Albo wprowadzic Era0% i zakaz sprzedaży alkoholu w całym powiecie radomszczańskim!!!