Dyrektor szpitala nakazał pielęgniarkom i położnym posiadającym tytuł magistra i specjalizację by pracowały tylko w dzień, od poniedziałku do piątku. Bo za dyżury nocne i w święta musiałby zapłacić więcej. Pielęgniarki stwierdziły, że to dyskryminacja i poszły do sądu. Dyrektor odpowiada, że nikogo nie dyskryminuje, tylko wyrównuje szanse
- To jawna dyskryminacja i mamy już wyroki sądu, które mówią, że dyrektorowi nie wolno tego robić, że to łamanie praw pracowniczych - mówi jedna z doświadczonych pielęgniarek pracujących w Szpitalu Powiatowym w Radomsku.
Ma tytuł magistra i specjalizację. Znalazła się w grupie tych, które usłyszały od dyrektora Piotra Kagankiewicza, że nie mogą brać nocnych i świątecznych dyżurów. Mają pracować na dziennych zmianach po 12 godzin.
- Jeśli nie wiadomo co chodzi, to zawsze chodzi o pieniądze - słyszymy od pielęgniarek. Chcą pozostać anonimowe, obawiają się, że mogłyby je dotknąć konsekwencje rozmowy z Gazetą. Wspominają o ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 84% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak też można zaoszczędzić na następny rok 2mln zł a jeszcze lepiej jak w święta i nocą nad pacjentami salowe będą czuwać.
Czuwać to może ksiądz lub faktycznie pielęgniarka z tytułem mgr i specjalizacja a pracować będą pozostałe pielęgniarki . Czym różnią się obowiązki tych różnych grup pielęgniarek ?
Tak też można zaoszczędzić na następny rok 2mln zł a jeszcze lepiej jak w święta i nocą nad pacjentami salowe będą czuwać.
Czuwać to może ksiądz lub faktycznie pielęgniarka z tytułem mgr i specjalizacja a pracować będą pozostałe pielęgniarki . Czym różnią się obowiązki tych różnych grup pielęgniarek ?