W niedzielny wieczór na autostradzie A1 doszło do zderzenia czterech samochodów. Przejazd w kierunku Katowic został zablokowany na kilka godzin.
Do zderzenia doszło o godz. 20.46. Brały w nim udział dwa auta ciężarowe, kamper i samochód terenowy. Na szczęście nikomu nie stało się nic poważnego. Nikt z podróżujących samochodami ośmiu osób nie potrzebował pomocy lekarza.
Na miejsce wysłano dwa zastępy zawodowej straży pożarnej i dwa ochotniczej.
Po zderzeniu zablokowane zostały obie nitki autostrady w kierunku południowym, zablokowana została też, na czas akcji ratunkowej, jedna nitka w kierunku Piotrkowa Trybunalskiego.
- Jak ustalili policjanci w unieruchomiony z powodu awarii ciężarowy DAF z naczepą uderzył samochód dostawczy marki Volvo. Kierujący tego pojazdu, próbując się ratować przed centralnym uderzeniem w naczepę ciężarówki, zaczął odbijać kierownicą na lewy pas. Tam uderzył w jadącą toyotę, urywając jej lusterko. Po chwili na stojące już volvo najechał kierujący fordem typu kamper - opowiada aspirant Agnieszka Kropisz z KPP Radomsko. - W ten pojazd natomiast uderzył kierowca toyoty land cruiser. Całość zdarzenia wyglądała dość groźnie, ale na szczęście żaden z uczestników nie odniósł obrażeń - dodaje
Wszyscy kierujący byli trzeźwi, na trzech z nich zostały nałożone mandaty karne po 1020 złotych i po 10 punktów karnych za spowodowanie kolizji.
- Pprzypominamy, że nadmierna prędkość jest jedną z głównych przyczyn tragedii na drogach. Warto pamiętać, że prędkość dozwolona na drodze to nie zawsze ta, którą możemy rozwinąć w danej chwili. W głównej mierze warunki ruchu determinują, z jaką prędkością powinniśmy jechać, aby siebie i innych nie narazić na tragedię - mówi policjantka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze