Już niebawem dojdzie do szczęśliwego zakończenia perturbacji sądowych z haftowaną „Bitwą pod Grunwaldem”. Obraz ma wrócić do swoich twórców już w kwietniu.

Historia zaczęła się niemal dekadę temu. 35 osób postanowiło wspólnie podjąć się tak ambitnego wyzwania, jak wyhaftowanie słynnego obrazu Jana Matejki „Bitwa pod Grunwaldem”.
Niestety, wkrótce doszło między nimi do konfliktu. Inicjator tej pracy, Adam Panek, rościł sobie prawo do dysponowania „Bitwą” i czerpania korzyści z jej udostępniania. Nadszedł czas, gdy słuch o dziele zaginął. Nikt nie wiedział, gdzie się znajduje. Inne osoby, które wykonywały haft nie mogły się pogodzić z tym, że być może już nigdy nie będzie im dane go zobaczyć. A przecież należał także do nich.
Wobec takiego postępowania pomysłodawcy, osoby zaangażowane w jego wykonanie postanowiły złożyć skargę do prokuratury o zawłaszczenie dzieła. Okazało się, że obraz w 2016 roku przekazał Panek - aktem darowizny - swojej znajomej, której powiedział, że haft jest własnością jego fundacji. W 2018 roku sąd w sprawie karnej skazał administratora na karę grzywny oraz więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Prawo do repliki nie zostało jednak tym wyrokiem przywrócone współwłaścicielom, bo z powodu konfliktu z oskarżonym nie byli w stanie przedłożyć jednego zgodnego oświadczenia. Poszkodowani wnieśli wówczas pozew cywilny.
Sprawy sądowe ciągnęły się przez wiele lat, gdyż Panek za każdym razem składał odwołanie od decyzji sądu. Jednak z końcem 2019 roku zapadło prawomocne postanowienie sądu w Częstochowie, że replika „Bitwy” ma powrócić do prawowitych właścicieli. Lidia Tokarska, stała się, przy zgodzie pozostałych, upoważnioną do odbioru dzieła. Na mocy decyzji prokuratora znajduje się ono na przechowaniu u pani Anny M. I wreszcie po tylu latach jest wspaniała wiadomość. Sąd wskazał datę i miejsce odbioru. 15 kwietnia grupa hafciarek wybiera się do Częstochowy.
Burmistrz Pajęczna już zapowiedział, że załatwi duży samochód. Jak zapowiadała współtwórczyni dzieła, pani Elżbieta, gdy tylko grupa odzyska replikę, a będzie ona w dobrym stanie, natychmiast zostanie wystawiona w Dobryszycach i w innych miejscowościach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze