Reklama

[Historia Gazetą pisana] Czy Ekonomik wywędruje do Kodręba?

Na grobach bogactwo kwiatów. W śnieżnej bieli chryzantem skryły się ciche mogiły i smutne cmentarze zamieniły się we wspaniałe ogrody. Nie nęci nas jednak ta wspaniałość i bogactwo kwiecia, bo wiemy, że pod nim kryje się śmierć.

Rok 1938

Z cmentarzy Jak rok rocznie, tak i w tym roku uczciliśmy pamięć zmarłych. W pogodne i ciepłe popołudnie wielotysięczne tłumy kroczyły na cmentarze, zaścielone złotem spadających liści. Dążyliśmy wszyscy z miasta żywych do miasta umarłych, gdzie snem wiecznym spoczywają ci, którzy ukończyli już swą ziemską wędrówkę, ci, którzy odeszli od nas, choć byli nam drodzy i luki ogromne w naszym życiu zostawili. Bramy cmentarne otwarte szeroko gościnnie zapraszały, by wejść między groby, a uprzytomnić sobie, że wszyscy z prochu powstaliśmy i w proch się obrócimy, bo takie jest odwieczne nieugięte prawo. Na ......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 91% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości