W środę 14 października radni Koalicji Obywatelskiej byli przeciwko podwyżce podatku od nieruchomości. Prezydent Jarosław Ferenc chciał, żeby wzrosły o 15 procent. Dodatkowe pieniądze w budżecie miasta miały sfinansować budowę wiaduktu nad torami w ulicy Kraszewskiego.
O tym, że wiaduktu, na który PKP daje 10 mln zł, nie będzie prezydent powiedział Gazecie chwilę po zakończeniu sesji. Wcześniej przekonywał radnych, że wiadukt będzie kosztował prawie 50 mln, miasto musi zabezpieczyć wkład własny. I że podatki nie będę wielkim obciążeniem, Prosił, żeby radni zagłosowali za. Nie przekonał tych z Koalicji Obywatelskiej, którzy zarzucali mu, że najpierw powinien zacząć oszczędzać, a on sięga do kieszeni Radomszczan.
Dzisiaj na Facebooku urzędu miasta pojawiało się nagranie, w którym Jarosław Ferenc mówi:
- 10 milionów dofinansowania na budowę wiaduktu przy ulicy Kraszewskiego w Radomsku to była bardzo dobra wiadomość, na którą czekaliśmy od lat. Ale jest coś, co trzeba wyjaśnić. Cała inwestycja będzie kosztować 50 milionów złotych. Żeby podpisać umowę na dofinansowanie tego wiaduktu musimy zapewnić, że mamy środki na wkład własny. Krótko mówiąc, musimy udowodnić, że miasto stać na sfinansowanie tego przedsięwzięcia. Dlatego zaproponowałem Radzie Miejskiej w Radomsku wzrost podatku od nieruchomości o 15 %, co spowodowałoby, że przeciętne gospodarstwo domowe w Radomsku zapłaciłoby o 8 zł więcej miesięcznie. Radni Koalicji Obywatelskiej nie odważyli się podjąć tej trudnej, ale ważnej dla rozwoju miasta decyzji. Wiadukt nad Torami przy ulicy Kraszewskiego to nie powinna być sprawa polityczna. To jest ważna, strategiczna decyzja dla rozwoju miasta i mieszkańców, która ma służyć miastu przez kolejne dziesięciolecia. Chciałem wykorzystać tę szansę, ale wszystko wskazuje na to, że polityka zwyciężyła nad rozsądkiem. Niestety, Radomszczanie jeszcze długo będą stali na rogatkach przy ulicy Kraszewskiego.
W czwartek na swoim Facebooku przewodniczący rady miasta Rafał Dębski (Koalicja Obywatelska), który także zagłosował przeciw podwyżce, napisał tak:
Drodzy Mieszkańcy! Niewiarygodna manipulacja i brak racjonalizacji wydatków. Tak podsumuję wczorajszą próbę podniesienia podatków od nieruchomości. Radomsko ma ponad 230 mln zł wpływów z podatków od nieruchomości oraz udziałów w PIT i CIT. Dzięki dotacjom realizujemy inwestycje o wartości ponad 100 mln zł. W wielu innych miastach taka skala wpływów z podatków jest poza zasięgiem. Problemem Radomska nie jest brak pieniędzy, ale sposób, w jaki są wydawane. Przy tak wysokich wpływach do budżetu potrzebujemy racjonalizacji wydatków, jasnych priorytetów i konkretnego planu, a nie kolejnych podwyżek podatków.
Prezydent Ferenc próbuje wykorzystać budowę wiaduktu i 10 mln zł dotacji, żeby wymusić zgodę na podwyżkę podatków. Najpierw proponował 25%, teraz mówi o 15%. Jednocześnie nie przedstawia planu oszczędności ani nie wskazuje, gdzie i ile można zaoszczędzić. Cała inwestycja ma kosztować około 60 mln zł i być realizowana przez trzy lata. To około 20 mln zł rocznie.
Panie Prezydencie, pytanie nie brzmi, ile nam brakuje. Pytanie brzmi: co zrobił Pan z pieniędzmi mieszkańców, skoro dziś próbuje Pan przekonać nas, że nie stać nas na wiadukt? Zestawianie tej inwestycji z koniecznością podniesienia podatków to szantaż finansowy i zwykła manipulacja. W ten sposób prezydent przerzuca odpowiedzialność za swoje decyzje na Radę, mieszkańców i przedsiębiorców, a miasto naraża na ryzyko utraty 10 mln zł dotacji. Nie dajmy się nabrać. Nie dajmy się oszukać.
Zanim prezydent znów sięgnie do naszych kieszeni, niech pokaże, jak wydaje pieniądze, które już ma, i gdzie zamierza szukać oszczędności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze