aktNasi czytelnicy piszą do redakcji o zachowaniu radomszczańskiej poseł Prawa i Sprawiedliwości podczas wczorajszej sejmowej Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
Tematem był projektu ustawy zmieniającej ustawę - Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym i niektórych innych ustaw. W przerwie mikrofony nie zostały wyłączone i zarejestrowały rozmowę kilkorga posłów, w której uczestniczyła Anna Milczanowska.
- Doszło do skandalicznej wypowiedzi posłanki Anny Milczanowskiej. Przez chwilę można było usłyszeć pogardliwe wypowiedzi posłanki Milczanowskiej, dotyczącej posłów opozycji.
Członkowie i członkinie komisji, w trakcie obrad zgłaszali swoje poprawki. Posłanka Prawa i Sprawiedliwości, przy omyłkowo włączonym mikrofonie zaproponowała, żeby nie przekazywać propozycji poprawek posłom i posłankom opozycji. Czy tak powinien wyglądać proces rzetelnej legislacji i debaty parlamentarnej? Czy to nie właśnie oni zarzucają opozycji niezachowanie powagi sejmu? - czytamy w mailach i wiadomościach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze