Reklama

[FILM] Anioły zastąpiły „Chichot życia”, a o gustach się nie dyskutuje

Ponieważ o gustach się nie dyskutuje, ocenę rzeźb, które w środę stanęły przed MDK, pozostawiamy oglądającym. Ważne, że są.

Wielu radomszczan tak przyzwyczaiła się do poprzedniej rzeźby autorstwa Michała Batkiewicza, która przez kilka miesięcy zdobiła wejście do Miejskiego Domu Kultury, że nie wyobrażali sobie, że kiedyś znikną. Świetnie tu pasują, jakby od zawsze tu stały, nadają temu miejscu charakteru - to tylko kilka opinii, choć trzeba uczciwie odnotować, że były i takie: mnie te postacie przerażają, zwłaszcza nocą. Ci, którym się podobały, dodawali, że warto byłoby je efektownie oświetlić. A „nieradomszczanie” przejeżdżając przez nasze miasto, zatrzymywali się, żeby zrobić zdjęcie rzeźbie, albo sobie koło rzeźby. Sami tak robimy w innych miastach i chwalimy się tymi zdjęciami na profilach społecznościowych.

Reklama

W środę „Chichot...” pojechał do innego miasta, za to pan Michał przywiózł do Radomska Anioły. Spędzą z nami najbliższe miesiące.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości