- Nasz wieloletni Druh Alek Klusek potrzebuje pomocy. Wiele razy to Alek pomagał innym w akcjach ratowniczych narażając własne życie dlatego teraz my pomóżmy jemu - proszą strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Przedborzu. - Razem możemy więcej.
Druh Aleksy ma 67 lat, mieszka w Przedborzu. Choruje na cukrzycę, której efektem była amputacja, i miażdżycę.
- Moje życie zmieniło się nie do poznania. Choroba odebrała mi nogi, a wraz z nimi wiele marzeń, pasji i codziennych radości. Teraz każdy dzień to walka z bólem, bezsilnością i wielką, realną stratą - pisze na stronie siepomaga.pl, gdzie prowadzona jest zbiórka na jego leczenie.
- Zmagam się z wieloma poważnymi chorobami: miażdżycą tętnic kończyn dolnych, retinopatią cukrzycową, nadciśnieniem tętniczym, problemami z tarczycą. Każda z tych chorób już sama w sobie jest poważnym kłopotem - wylicza. - Razem tworzą rzeczywistość, która czasami wydaje się nie do udźwignięcia dla zwykłego człowieka. Najtrudniejsze było pogodzenie się z amputacją obu nóg... Ten moment zmienił wszystko. Straciłem niezależność i stałem się zależny od innych. Zwykłe przejście do kuchni, wyjście na spacer lub odwiedzenie bliskich nigdy nie będzie już swobodnym przemieszczeniem się. Rzeczy, które kiedyś nie wymagały żadnego wysiłku, teraz są dla mnie nieosiągalne, a bez pomocy osoby trzeciej nie jestem w stanie nic zrobić. Stracić kończynę to znaleźć się w nowej, innej rzeczywistości, która nie oferuje żadnego nie punktu zaczepienia... Jest szalenie trudna.

Dla przedborzanina najtrudniejsze jest to, że choroby nie dotknęły tylko jego ciała, ale przede wszystkim jego ducha.
- Zabierają łapczywie mi siłę do walki, a jednak każdego dnia próbuję na nowo wstać i chociaż w myślach walczyć o lepsze jutro. Potrzebuję Waszej pomocy, aby odzyskać, choć część dawnej niezależności. Marzę o protezach, które pozwolą mi znowu poczuć, że mogę zrobić coś sam, bez asysty osób trzecich. Marzę też o wsparciu w leczeniu i rehabilitacji, które mogłyby przynieść ulgę w codziennym cierpieniu. Każda złotówka i gest wsparcia jest dla mnie światełkiem w tunelu. Wierzę, że z Waszą pomocą mogę wrócić do życia, w którym znów będę mógł poczuć, że jestem człowiekiem, który nie tylko potrzebuje, ale i daje innym. Proszę, pomóżcie mi postawić te symboliczne kroki w stronę nadziei. Razem możemy sprawić, że moje życie zmieni się na lepsze - nie traci nadziei.
TUTAJ znajduje się link do zbiórki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze