Drzew już nie ma, ale kontrowersje wciąż są. W urzędzie gminy mówią, że starają się ograniczać wycinki, a dyrektorka nie chce rozmawiać. Pod piłę poszło 65 drzew, ale we wniosku było ich w sumie 135.
W czwartek 22 lutego na naszym portalu radomszczanska.pl poinformowaliśmy, że w Zespole Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Dobryszycach pod piłę pójdzie 65 drzew. Kiedy tam pojechaliśmy, część już leżała w kawałkach na ziemi.
Wyszła do nas dyrektorka szkoły Anna Wędzonka. Wyjaśniła, że wycięte drzewa dotknięte były posuszem, że zagrażały bezpieczeństwu. A część rosła zbyt blisko budynków. Przekonywała, że wszystko zostało już dawno zinwentaryzowane, sprawdzone i odbyło się zgodnie z przepisami. Szkoła wystąpiła o zgodę na wycinkę do gminy, urzędnicy z wydziału ochrony środowiska wszystko dokładnie spr......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze