Reklama

Dmenin. Zamiast kazania ksiądz powiedział parafianom: zostałem pobity

Na twarzy księdza w okolicy oka widać ślady ciosu. Do napaści na duchownego doszło w sobotę 11 września wieczorem. Dzisiaj policjanci zabezpieczali ślady.

Napadnięty w sobotę ksiądz złożył zeznania, opowiedział policjantom w komisariacie policji w Kobielach Wielkich. Potem wrócił z nimi do Dmenina, gdzie na miejscu opowiadał o zajściu z soboty.

Policjanci zajęli się też zabezpieczeniem śladów na drzwiach plebani i zaraz za nimi, gdzie na momentu udało się wedrzeć napastnikom. To tam ksiądz został uderzony, spadły mu okulary. Ostatecznie księdzu udało się ich wypchnąć na zewnątrz i zamknąć drzwi.

Mężczyźni wciąż jednak nie rezygnowali. Ksiądz słyszał jak przeklinają i wykrzykują. Przez zamknięte drzwi powiedział im, że wezwał policję. Wtedy odeszli.

Reklama

- W niedzielę na mszy ksiądz zamiast kazania powiedział, że ktoś go napadł i pobił - mówi mieszkanka jednego z domów, jakieś 200 metrów od plebani. - Tu nigdy się nic takiego nie działo, zawsze spokojnie było. Ksiądz od czerwca jest i takie straszne historie. Jak to tak na plebanię iść i napaść na księdza - nie może się nadziwić.

I dodaje, że od piątku to w Dmeninie się żyć nie da. Dlaczego? Bo obok remizy dyskotekę otwarli, w ostatni piątek, to może ktoś stamtąd wyszedł i na plebanię poszedł?

- Teraz w piątek i sobotę to ja spać w ogóle nie mogę, takie hałasy tu są - skarży się i pokazuje na rów, w którym leży kilka pustych butelek. - I do tego śmiecą. Tyle czasu nie było dyskoteki i dobrze było, to teraz już spokoju nie będziemy mieć. Strażacy wynajęli i zadowoleni, bo zarobią, ale my będziemy cierpieć.

Reklama

Od remizy do plebani jest około 100 metrów. Ksiądz nie ma żadnych podejrzeń, nie wie jaki był powód napaści, słyszał tylko wyzwiska i wulgaryzmy. Policjanci będą sprawdzać każdą hipotezę, także tę, że to mogli to być uczestnicy zabawy w dyskotece, którzy wypili zbyt dużo alkoholu

- Ja mieszkam na drugim końcu, a tam niczego słychać - mówi ekspedientka w sklepie w Dmeninie. - A czy dyskoteka jest potrzebna, to młodych trzeba pytać, nie nas.

- Z drugiej strony jak się ktoś nie umie bawić, to z takim chamstwem powinno się zrobić porządek - dodaje jej koleżanka.

Reklama

W poniedziałek rano policjani zabezpieczali ślady


Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości