Reklama

Czytelnik: Wjechałem na rondo na Piłsudskiego i ledwo co uciekłem przed kierowcą, który go chyba nie zawuażył

- To była chwila i doszłoby do zderzenia, bo niektórzy kierowcy albo nie wiedzą co to rondo, albo mają to gdzieś - mówi Czytelnik Gazety.

Radomszczanin opowiada, że przed południem jechał jak zawsze Targową w stronę ronda w ulicy Piłsudskiego.

- Śniegu już nie było tak dużo, żeby nie widzieć wysepki, bo od rana była odwilż - mówi mężczyzna. - Miałem dużo szczęścia, że nie doszło do zderzenia. Ten samochód nawet nie zwolnił. Jego kierowca najnormalniej w świecie wjechał na wysepkę, pojechał przez nią prosto. Na dowód swojej głupoty zostawił ślady opon na śniegu.

Nasz Czytelnik mówi, że dzwonił w tej sprawie do Starostwa Powiatowego, Piłsudskiego to droga powiatowa, i do komendy policji, która jest całkiem niedaleko.

Reklama

- Powiedzieli mi, że nie mogą nic zrobić. A ja wiem, że takich kierowców jest więcej, bo to nie pierwszy przypadek. Widziałem innych, którzy jeździli tam jak po zwykłym skrzyżowaniu. Moim zdaniem komendant powinien tam postawić patrol, a policjanci takich kierowców powinni uczyć rozumu. Oczywiście wysokimi mandatami.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ooooooooo - niezalogowany 2022-12-21 12:30:34

    Nawet jak śniegu nie ma to władza jeździ na wprost. Tyle w temacie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości