We wtorek, 5 grudnia dostaliśmy sygnał od czytelnika, że na terenie miasta pojawiają się pojedyncze martwe ptaki. O zajęcie stanowiska w tej sprawie poprosiliśmy specjalistę.
Czytelnik: - W mieście coraz częściej pojawiają się pojedyncze egzemplarze martwych ptaków. Głównie to miejskie gołębie. Trochę wygląda to jakby ktoś je mordował. Niektóre z nich mają widoczne ślady obrażeń.
Zdaniem mgr inż. tech. wet. Agaty Lisiewicz pracownika ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt Fundacji Dziki Projekt, ornitologa przyczyny mogą przynajmniej trzy: koty, kolizje ze szklanymi powierzchniami, trucie (tu problem może być bardziej złożony).
Istotnie znaczenie dla ustalenia przyczyny śmierci ptaków są miejsca, w których są znajdowane. Jeśli bowiem w pobliżu są szklane powierzchnie, to wskazuje na kolizję i późniejszy atak drapieżnika. W przypadku losowych miejsc przyczyną zgonu mogą być zatrucia, osłabienie i wreszcie koty.
- Jeżeli są to pojedyncze sztuki na chodnikach, to w takim przypadku szłabym w osłabienie ptaków bądź nieodpowiednie karmienie. Takie nieodpowiednie karmienie często prowadzi do odwodnienia, zatrucia a w konsekwencji do śmierci -wyjaśnia Lisiewicz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie wiem czy to może mieć związek ale widziałem ostatnio gołębia, którego upolował ptak drapieżny (trzymał go). Nie wiem jaki. Jakiś niewiele większy od tego gołębia. Może to właśnie drapieżniki te gołębie zabijają? Dawniej nie było prawie dzikich gołębi (miejskich) w naszym mieście. Obecnie jest ich bardzo dużo więc i drapieżcy za nimi przybyli
Nie wiem czy to może mieć związek ale widziałem ostatnio gołębia, którego upolował ptak drapieżny (trzymał go). Nie wiem jaki. Jakiś niewiele większy od tego gołębia. Może to właśnie drapieżniki te gołębie zabijają? Dawniej nie było prawie dzikich gołębi (miejskich) w naszym mieście. Obecnie jest ich bardzo dużo więc i drapieżcy za nimi przybyli