- To dziwne, że w tych czasach człowiek cieszy się, kiedy w końcu z kranu zaczyna lecieć gorąca woda - śmieje się pan Stanisław.
Nasz Czytelnik mieszka w jednym z bloków przy ulicy Leszka Czarnego.
- Duża część miasta pozbawiona była gorącej wody przez dwa tygodnie. I ja rozumiem, że PGK musi kiedyś takie naprawy przeprowadzić, ale nie wiem, czy początek wrześnie to najlepszy moment. Czy nie lepiej było to zrobić w wakacje. W każdym razie zapowiadali, że zajmie im to dwa tygodnie i zajęło. A ja, przyznaję bez bicia, z przyjemnością odkręciłem dzisiaj kran, żeby sprawdzić, czy w końcu puścili ciepłą wodę. Puścili. U mnie w każdym razie. Bo człowiek miał już dosyć grzania wody na kuchence, żeby się wykąpać. Robię się coraz starszy i coraz bardziej wygodny chyba - żartuje na koniec radomszczanin.
Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej wymieniało magistralę ciepłowniczą przy Nowym Cmentarzu, czyli zaraz za ciepłownią przy Prymasa Wyszyńskiego. To własnie tam kilka miesięcy temu doszło do poważnej awarii, która spowodowała, że ogrzewania i ciepłej wody nie było przez kilka dni.
To była chyba najpoważniejsza i najdłuższa taka awaria w ciągu ostatnich lat. PGK co roku wymienia część infrastruktury i wyłącza wodę na dwa tygodnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze