Reklama

Czytelniczka: Tona ekogroszku podrożała w dwa tygodnie o kilkaset złotych. Teraz za emeryturę nie kupię nawet jednej

- Przed majówką tona ekogoroszku kosztowała 1500 zł. Wtedy jeszcze się zastanawialiśmy. Kiedy dzisiaj zadzwoniłam zapytać o cenę, usłyszałam, że trzeba zapłacić o 600 zł więcej. 2100 zł to więcej niż wynosi moja emerytura. A ma być jeszcze drożej - mówi radomszczanka.

W piątek po południu odbieramy telefon od naszej Czytelniczki, która mówi, że nie wytrzymała i dlatego  wybrała numer do nas. Bo to trzeba poruszyć. Nie można czekać, aż ludzi już na nic nie będzie stać.

Opowiada, że w zaledwie dwa tygodnie opał podrożał tak, że nie wie, czy będzie miała jesienią ogrzać dom. 

- To jest cena, która przeraża. Czy ludzie, którzy w tym kraju podejmują decyzje, nie widzą, że to będzie dramat dla wielu rodzin? Ja za swoją emeryturę nie kupię dzisiaj nawet tony opału, muszę sporo do tej kwoty dołożyć, tylko z czego? Mamy z mężem dwie emerytury, ale jeśli większość wydamy na węgiel i pozostałe opłaty, to za co kupimy żywność? To może brzmi nieprawdopodobnie, ale jest bardziej niż wielu się wydaje.

Reklama

Radomszczanka zastanawia się, czy mieszkańcy, przy takich cenach, nie zaczną palić nie tylko śmieciami, ale czym popadnie.

- Bo trudno wyobrazić sobie, że ktoś marznie w swoim domu, albo myje się tylko w zimnej wodzie. 

- 2100? To chyba jakaś bardzo stara dostawa - komentuje pan Czesław. I opowiada, że aktualna cena ekogroszku, przynajmniej tam, gdzie on się zaopatruje, to co najmniej 2800-2900 zł. - A od sprzedawcy usłyszałem, że za chwilę to będzie 3200 zł. I po kilku miesiącach może osiągnąć nawet 4000 zł. Kogo będzie na to stać? 

Reklama

Opowiada, że on po sezonie grzewczym starał się kupić tyle ton, ile jest w stanie zmagazynować na kolejną zimę. - Bo po sezonie, co naturalne, cena powinna być najniższa. Kiedy zaczęła się wojna w Ukrainie i cena skoczyła na 1500 zł, sam się wystraszyłem, że to nie koniec, i kupiłem dwie tony. Więcej nie mogłem, bo gdzieś to trzeba składować. 

I dodaje, że jego zdaniem polskiego węgla, który był sprzedawany za granicę, bo tam ceniono jego jakość, teraz nie wystarcza. A nie wystarcza, bo w miejsce polskiego sprowadzano rosyjski, gorszy, ale tańszy. - Oczywiście tańszy do sprowadzenia, bo dla klienta już nie. A teraz tego rosyjskiego nie ma. I ceny poszybowały. Najgorzej, że to nie koniec, niestety.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Janina - niezalogowany 2022-05-16 13:29:14

    Jedyne wyjście to wrócimy znowu do kopciuchów i będziemy palić czym się da.Naszego rządu to nie interesuje, oni mają w nosie zwykłych ludzi, a emerytów szczególnie--pilnują swoich interesów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Sprawiedliwy - niezalogowany 2022-05-17 09:07:35

    Proponuje zorientować się po ile jest tona węgla na kopalni i ile zarabia handlarz oszust, nie obwiniać o wszystko rząd. To za pośredników powinni się wsiąść. Nawet jak tona będzie kosztować 800zl to oni nie opuszcza już cen!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Zwyczajny - niezalogowany 2022-05-17 14:21:28

    A kto pozwala nazurzac pośrednikom te ceny za węgiel? Czemu się nikt tym nie zainteresuje z Rządu!!! 2500,2600 tona ekogroszku a ma być drożej! To jakaś kpina,na kopalni okolol 1050 tylko ciężko dostać,a raczej nie mozliwe!!!!

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości