Historii gołębi z Warszyca 1 ciąg dalszy. - Przecież one tam wciąż są, to dlaczego powiedzieli, że wszystkie przepłoszyli? - pyta nasza Czytelniczka.
W czwartek 26 czerwca nasz Czytelnik informował, że przy ul. Warszyca 1 Towarzystwo Budownictwa Społecznego okratowało okienka strychowe i w ten sposób uwięziło część przesiadujących tam gołębi. Przez co ptaki miały znaleźć się w potrzasku.
- Pragnę zgłosić niecodzienną sytuację, która miejsce miała w środę 25 czerwca na ulicy Warszyca 1 - zaczął pan Zygmunt. - O wręcz niesłychanym atawizmie, jaki przejawili pracownicy Towarzystwa Budownictwa Społecznego okratowując okienka strychowe z gołębiami w środku na tymże strychu. Zdezorientowane ptaki w potrzasku tłuką się teraz o te kraty. Samiczki gołębi, które chciały nakarmić czy dokarmić swoje młode, a które zostały w środku nie mogą się do nich dostać. Całą psychikę mam teraz skopaną, ponieważ jestem uwrażliwionym człowiekiem na krzywdę tych słabych istot. Słabszych od człowieka, które człowiek bezmyślnie i bestialsko krzywdzi - podkreśla. - Dlatego trzeba szybko działać, zanim te ptaki pozdychają - dodawał nasz rozmówca.
Sprawą zajęła się policja.
Funkcjonariusze skontaktowali się z TBS-em, który deklarował, że przed montażem kratek ptaki przesiadujące na strychu kamienicy zostały przepłoszone i usunięte. Jednak dla pewności w piątek 27 czerwca dzielnicowy razem z pracownikami miejskiej spółki jeszcze raz udali się w to miejsce.
- Wszystko wskazuje na to, że gołębie zwyczajnie przywiązane są do tego miejsca, ze względu na wcześniejsze przebywanie - wyjaśniała Gazecie podinspektor Aneta Wlazłowska z KPP Radomsko. - Po dokładnym przeszukaniu strychu, żadnych ptaków tam nie znaleziono - dodawała,
- Jak oni nie znaleźli tych gołębi? - dziwi się kobieta, która zamierza wprowadzić się do jednego z mieszkań przy Warszyca i właśnie je remontuje.
- Gołębie masakrycznie brudzą. A potem wdycha się, czy się chce czy nie, ich odchody, co jest bardzo niebezpieczne dla zdrowia. Mam dzieci i nie chcę, żeby były chore.
Wskazuje nam miejsce, gdzie wciąż są gołębie. Co prawda ich nie widać, ale doskonale słychać. Poruszają się i gruchają.
- A to pozostawiają na całej klatce schodowej - wskazuje na pióra i odchody. Jak oni sobie nie poradzą, to ja się tym zajmę i pokażę, jak się to powinno zrobić - zapowiada zdenerwowana.
Dzwonimy do TBS-u. Rozmawiamy z zarządcą budynku. Informuje, że spółka już szuka firmy, która zajmie się profesjonalnie czyszczeniem strychów przy Warszyca. Trzeba do tego odpowiedniego sprzętu, także ochronnego. A co do gołębi, to zarządca już jedzie sprawdzić sytuację na miejscu, bo ptaki trzeba oczywiście bezpiecznie ewakuować. Pojawi się tam też specjalista, który być może będzie miał rozwiązanie tego problemu.
Po kilkunastu minutach telefon z TBS-u. Już wszystko wiadomo.
- Ktoś urządził sobie w tym miejscu nielegalny gołębnik - słyszymy. - Jesteśmy w trakcie ustalania jego "właściciela". Będzie musiał go usunąć. A co do samych gołębi, to nie ma obaw, nie są uwięzione, mają możliwość wylotu przez okienko z drugiej strony.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tej kobiecie należy się przydział mieszkania na wsi z kat pochodzi albo w Radziechowach jeżeli jej nie odpowiada miejskie otoczenie , a co do pracowników TBS jeśli usunęli ptaki w okresie ochronnym powinni zostać ukarani bo nieznajomość przepisów szkodzi, należy zwrócić uwagę że gołębie też są prawnie chronione jako gatunek .
Gołąd miejski (Columba livia forma urbana) ma najmniejszą ochronę w Polskim prawie. Można usuwać gniazda przez cały rok, o ile w gnieździe nie ma młodych.
Niezal,generalnie masz rację,ale naucz się poprawnie pisać po polsku. Co to jest,,z kat" ?
Tej kobiecie należy się przydział mieszkania na wsi z kat pochodzi albo w Radziechowach jeżeli jej nie odpowiada miejskie otoczenie , a co do pracowników TBS jeśli usunęli ptaki w okresie ochronnym powinni zostać ukarani bo nieznajomość przepisów szkodzi, należy zwrócić uwagę że gołębie też są prawnie chronione jako gatunek .
Gołąd miejski (Columba livia forma urbana) ma najmniejszą ochronę w Polskim prawie. Można usuwać gniazda przez cały rok, o ile w gnieździe nie ma młodych.
Niezal,generalnie masz rację,ale naucz się poprawnie pisać po polsku. Co to jest,,z kat" ?