14 stycznia sejm przyjął ustawę zmieniającą prawo oświatowe. Nauczyciele nie zostawiają na niej suchej nitki. Zarzucają ministerstwu upolitycznienie szkoły. A minister nauczycielom, że zarabiają miliony na korepetycjach i że „system jest patologiczny”
Damian Noremberg, gazeta@radomszczanska.pl
Zanim posłowie zagłosowali, podczas debaty padły słowa, które dosłownie podniosły ciśnienie nauczycielom. Minister Przemysław Czarnek stwierdził, że nauczyciele zarobili miliony na korepetycjach, jakie od dwudziestu lat płacą im rodzice za prywatną naukę swoich dzieci. Było jeszcze o: „patologicznym systemie egzaminów czy to gimnazjalnych, czy maturalnych, gdzie przez długi czas liczył się klucz i ten klucz był znany tym, którzy udzielali korepetycji”.
Ile w tym prawdy? Porozmawialiśmy. Nauczyciele opowiadali o tragicznym stanie współczesnej edukacji, zbyt licznych klasach, przeładow......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze