W wypełnionej po brzegi sali miejskiej biblioteki językoznawca prof. Jerzy Bralczyk i dziennikarz Michał Ogórek opowiadali o języku i swoich książkach. Spotkanie zorganizowano z okazji Nocy Bibliotek
- Jestem staruszkiem. Jakbym był wysoki i szczupły, byłbym starcem. Ale jestem mały i gruby, więc jako staruszka ludzie mnie lubią - żartował Jerzy Bralczyk, opowiadając o starości. - Kiedyś ktoś mi powiedział, żebym trochę zwolnił. Odpowiedziałem: a widziałeś biegacza, który zwalnia przed metą?
W piątek 11 października radomszczanie wysłuchali barwnych opowieści Jerzego Bralczyka i Michała Ogórka. Pierwszy to profesor nauk humanistycznych, językoznawca, polonista specjalizujący się w języku mediów, reklamy i polityki. Autor wielu książek. Drugi jest dziennikarzem, felietonistą i satyrykiem, przez lata był związany z Gazetą Wyborczą.
Na spotkaniu były anegdoty, były ciekawostki językowe (czy pchła na zdechłym psie zdycha czy umiera? dlaczego słowo „mężczyzna" odmienia się w formach żeńskich?), trochę historii języka, trochę o naleciałościach, ale też o feminatywach i poprawności politycznej. Były też pytania publiczności i podpisywanie książek.
Noc Bibliotek to ogólnopolska akcja zachęcająca do korzystania z zasobów takich placówek. W tym roku odbywa się po raz dziesiąty. W całym kraju uczestniczy w niej ponad 1500 bibliotek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze