Reklama

Brodowe: Jeszcze w maju były dwie tablice, czyli na bogato. Dzisiaj jest jedna. Ktoś poszedł po rozum do głowy?

W maju pisaliśmy o miejscowości Brodowe w gminie Ładzice i o tym, że ktoś miał gest. Miał go łódzki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

A o co chodzi z tym gestem? Już wyjaśniamy, w skrócie, bo całość znajdziecie pod linkiem poniżej.

W każdym razie chodzi o to, że przy okazji budowy autostrady A1 w tej miejscowości mieszkańcy dostali do dyspozycji nowoczesny wiadukt, żeby mogli dostać się do Ładzic, choćby do urzędy gminy, w którym muszą załatwiać swoje urzędowe sprawy.

Wiadukt jak wiadukt, nowy asfalt, dużo betonu i trochę stali. Wszyscy chwalili. Za to śmiali się z tego, że o tym, że ktoś wjeżdża do Brodowego informują aż dwie tablice. Ktoś pomyślał, że ustawi dwie, bo oprócz wiaduktu jest jeszcze droga pod autostradą. I ktoś mógłby się "zgubić". 

Reklama

Rodziło to iście barejowskie skojarzenia, ludzie mieli trochę zabawy, ale niektórzy pytali - po co wydawać pieniądze podwójnie? Ktoś chciał na tym dodatkowo zarobić? Przecież to sensu żadnego nie ma. I pukali się w czoła.

Jak mówi nam nasz Czytelnik, możliwe, że w łódzkim oddziale GDDKiA ktoś na tę informację trafił, chwilę się zastanowił, i doszedł do jedynego słusznego wniosku, że to drogowy absurd i ludzie słusznie się z niego nabijają.

- Tablica zniknęła - informuje nas radomszczanin, który był akurat w tym miejscu i wykonał zdjęcia. - I bardzo dobrze, bo to oznacza, że jest tam ktoś, kto myśli racjonalnie, potrafi przyznać się do błędu i go naprawić - komentuje.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości