Nie spodziewałem się takiego narodowego zrywu i nie mogę się otrząsnąć po informacjach związanych z rekordową frekwencją podczas wyborów parlamentarnych 2023. To znaczy, że jednak nam - Polakom - zależy.
Paweł Aulich, felietony@radomszczanska.pl
Nie jesteśmy tacy obojętni i potrafimy się zmobilizować. To dobry prognostyk na przyszłość, chociaż obawa, że to taki, choć historyczny, to jednak akcyjny zryw, również nie odpuszcza.
Pamiętam temat obniżenia granicy wieku wyborczego, żeby więcej młodych mogło głosować, pamiętam kwestie głosowania przez Internet, żeby więcej ucyfrowionych osób mogło głosować, a tymczasem jednak to przejście kilkuset metrów do lokalu wyborczego jest wykonalne i okazało się możliwe.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 66% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze