Reklama

Anna Bernacka z Przedborza ma 26 lat i potrzebuje operacji, która kosztuje ogromne pieniądze.

- Mam 27 lat. Moja choroba AVM (malformacja tętniczo-żylna) w lewej półkuli mózgu została u mnie wykryta w 2013 r. Spadła jak grom z jasnego nieba dla mnie i mojej rodziny. Naczynio-tętniak wynosił wtedy około 1,5 cm i z roku na rok się powiększał - pisze o sobie przedborzanka na stronie Siempomaga.pl, gdzie prowadzona jest zbiórka na operację w niemieckim Essen. Potrzeba pół miliona złotych.

26-latka między 2013 a 2016 rokiem przeszła dwie nieskuteczne embolizacje mózgu.

- W 2016 r. podczas pierwszego roku moich wymarzonych studiów, siedząc na wykładzie, dostałam pierwszego udaru mózgu. Dowiedziałam się, że schorzenie ma wymiar 5 na 6 cm! Wtedy pierwsza embolizacja ratowała moje życie. Byłam w ciężkim stanie, krwawienie nie ustępowało, obrzęk mózgu narastał. Straciłam mowę, pamięć i wzrok - wylicza. - Tego ostatniego do tej pory w pełni nie odzyskałam, ponieważ doszło do uszkodzenia nerwów wzrokowych. Do dziś mam problem ze składnym wysławianiem się. Mam również ciężko przebiegające ataki padaczkowe. 

Reklama

Potem było tylko gorzej, a nadzieją jest seria operacji w Essen.

- Wstępnie leczenie zaplanowano w 3 lub 4 etapach w Klinice Alfried Krupp Krankenhaus w Essen. Lekarz powiedział, że może to być nawet do 7 takich embolizacji. Jedna operacja to koszt około 100 tysięcy złotych. Wraz z rodziną nie jesteśmy w stanie ponieść takich kosztów…

19 stycznia Ania przeszła operację embolizacji na mózgu, operacja trwała 10 godzin i była bardzo skomplikowana. Na szczęście poszła zgodnie z planem. Na początku byliśmy bardzo szczęśliwi.  Na drugi dzień po operacji Ania jakby cichła... Była zdezorientowana, jakby traciła świadomość. Lekarze podjęli decyzję o wykonaniu tomografii komputerowej głowy. Niestety okazało się, że Ania ma bardzo duży obrzęk mózgu i zator żyły! Pilnie znów trafiła na stół operacyjny. Lekarze musieli otwierać czaszkę. 20 stycznia wykonano Ani trepanację czaszki, a ze względu na wielki obrzęk, podjęto decyzję o usunięciu kości czaszki. Zostały one przekazane do banku kości, by móc je wszczepić ponownie. To jednak może potrwać nawet 3 miesiące...

Reklama

Pani Anna jest obecnie w głębokiej śpiączce i w ciężkim stanie przebywa na oddziale intensywnej terapii.

TUTAJ link do zbiórki.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości