Pierwszy raz namawiam Was do demonstrowania, bo jeśli władza zamknie usta takiej potędze jak TVN24, zamknie je każdemu. Nic i nikt jej nie ograniczy. Boję się władzy niczym nie ograniczonej.
Andrzej Andrysiak aa@radomszczanska.pl
Piątek, 27 września. Włączacie telewizor, wybieracie kanał TVN24. Pusto. Ciemny ekran. Stacji wygasła koncesja, nie może nadawać. Skaczecie po kanałach, może jakaś pomyłka? Przecież to były tylko takie strachy?! Jak to, to można wyłączyć telewizję!? Otóż można. Do tego zmierza rząd. Przejąć albo wyłączyć.
Sejmowa większość przygotowała projekt ustawy uderzającej w jeden konkretny podmiot - telewizję informacyjną TVN24. Sejm będzie nad nią debatował 11 sierpnia. Dzień wcześniej w wielu miastach Polski odbędą się protesty przeciw tej ustawie. Namawiam Was, byście i Wy zademonstrowali w Radomsku.
Wiem, nie lubicie dziennikarzy. Może nie wszyscy, ale wielu z Was. Bo atakują, grzebią, nakręcają. Generalnie to coś z nimi nie tak: wiem, jak jest, a oni piszą co innego. No to pewnie nieprawdę piszą, nie?
Najbardziej nie lubicie tych, którzy ujawniają niecne postępki i poczynania ludzi z waszej strony barykady. Tych, na których głosujecie. Wiadomo, trzeba wziąć się za tamtych. Krytykować, rozliczać, kontrolować, dociskać. Ale naszych nie. Na naszych to już atak. Nasi chcą dobrze, nawet jeśli coś im się nie udaje, to jednak się starają. A tamci tylko kradną.
Jednak rzeczywistość nie jest prosta. Po tej drugiej stronie też są jakieś racje. Od tego są dziennikarze, by Wam ten jasny obraz świata zakłócić.
Nie ma ważniejszej funkcji mediów niż kontrola władzy. Gdy tej kontroli nie ma, władza się degeneruje. Od tego są media niezależne. To słowo ma jasne i czytelne znaczenie - niezależne przede wszystkim od władzy. To władza potrzebuje kontroli, to ona ma siły i możliwości, by taką kontrolę ograniczyć. Mądra władza, rozumiejąca demokrację, godzi się na tę niedogodność.
Nie lubicie dziennikarzy, ale jako społeczeństwo jesteśmy bez nich jak dzieci we mgle. Gdy ich brakuje, władza może nas okręcić wokół palca. Jak nie ma niezależnych dziennikarzy, zostaje propaganda. Świat według linijki: jest tak i tak, a kto twierdzi inaczej, to po łapach.
Każda władza ma zakusy, by kontrolować media. Różnych metod używa: perswazji, obłaskawiania, straszenia. Zdarzają się dziennikarze, którzy w takie relacje wchodzą, ale zwykle to ci z naturą aparatczyka: pan każe, pan zapłaci, ruki pa szwam. Większość robi swoje. Lepiej lub gorzej, ale robi. Najważniejsze, co ma z tyłu głowy, to: zachować niezależność.
Są tacy, którzy uważają po przejęciu kanału TVN24 przez rząd bądź jego zamknięciu Polska będzie lepsza. Wszystko będzie jasne, czyste i klarowne. Ci dobrzy, tamci źli, ci dobrzy to nasi, oczywiście. Nikt nie zakłóci przekazu, nie będzie jątrzył i wysługiwał się zagranicznej centrali. Wiadomo, że jeśli się komuś wysługiwać, to naszej. Ci najchętniej to samo zrobiliby ze społeczeństwem: wzięli za twarz, ustawili w szeregu i ogłosili, jak jest. Bo przecież oni wiedzą.
To nie jest moja bajka. A Wasza?
Pierwszy raz namawiam Was do demonstrowania, bo jeśli władza zamknie usta takiej potędze jak TVN24, zamknie je każdemu. Nic i nikt jej nie ograniczy. Boję się nieograniczonej władzy.
Choć zawsze kończy tak samo, wcześniej niszczy to, co wydawało się niezniszczalne.
Muszę demonstrować w obronie TVN24, bo jeśli kiedyś dzieci mnie spytają, co wtedy zrobiłem, będę mógł odpowiedzieć: nie siedziałem cicho.
Protest w Radomsku przeciw zamachowi na niezależne media odbędzie się we wtorek, 10 sierpnia, o godz. 18, na pl. 3 Maja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze