W sobotę 24 października służby ratunkowe zostały wezwane do jednego z mieszkań w bloku przy ulicy Leszka Czarnego.
Pomoc wezwała córka 77-letniego mężczyzny, który stracił przytomność i przestał oddychać.
Ponieważ w tym momencie nie było wolnej karetki pogotowia ratunkowego, na miejsce wysłano strażaków.
Kiedy dotarli na miejsce członkowie rodziny prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową 77-latka.
RKO przejęli strażacy, a po nich ratownicy medyczni, którzy dojechali po nich.
Niestety, o godzinie 10.15 stwierdzono zgon mężczyzny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze