Najczęściej jeżdżą do wypadków drogowych, coraz częściej otwierać drzwi mieszkań, pomagają ratownikom medycznym, a czasem jadą do zdarzenia, które zapowiada się na poważne, ale okazuje się, że zagrożenie było niewielkie.
Tak było w czwartek 15 października rano. Kilka minut przed godziną 9 rano dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku odebrał zgłoszenie, że przy autostradzie A1 na wysokości miejscowości Stobiecko Miejskie widać dym. Pali się, pożar może się rozprzestrzeniać.
Na miejsce wysłał w sumie cztery zastępy, jeden zawodowy z Radomska i trzy ochotnicze z OSP w Radziechowicach Drugich, Stobiecku Miejskim i Dąbrówce.
- Zostaliśmy zadysponowani przez KP PSP w Radomsku do dużego zadymienia w bliskiej odległości od autostrady - piszą na swoim Facebooku druhowie z Radziechowic. - Po dojechaniu na miejsce okazało się, że pożarem objęte są małe skupiska śmieci.
Do podobnego pożaru strażacy z Radziechowic pojechali kolejnego dnia, w piątek 16 października po godzinie 16.
- Prawdopodobnie to były podpalenia i sprawę wyjaśnia policja. Podczas pierwszego wyjazdu paliły się dwa ogniska, podczas drugiego wyjazdu paliło się jedno ognisko w zupełnie innym miejscu niż poprzednie - czytamy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze