Najtrudniejsze jest, że nie umiem Amelii wytłumaczyć, z jaką chorobą przyszło jej walczyć - Katarzyna Fajkowska nie jest w stanie powstrzymać łez. Jej 10-letnia córka walczy z nowotworem, wyściółczakiem anaplastycznym
Kiedy rozmawiamy, Amelia jest już po pierwszej dawce chemii. Razem z mamą Katarzyną przebywają w szpitalu na Śląsku.
Mama 10-latki nie ukrywa, że dziewczynka bardzo źle to znosi. A jej jest trudno patrzeć na cierpienie dziecka. Obie mają jeden, najważniejszy teraz cel: Amelia musi wyzdrowieć.
- Leczenie w Niemczech zdecydowanie podniosłoby jej szanse - mówi Gazecie pani Katarzyna.
A po chwili dodaje, że w Polsce „nic nie ma”. Kiedy to wypowiada, na chwilę zawiesza głos. Jakby była przekonana, że procedury medyczne stosowane są na całym świecie w Polsce są poza zasięgiem. Nie tylko dlatego, że w żadnym ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 88% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze