- Na początku pandemii ludzie brali zwierzęta ze schronisk. Przede wszystkim psy. Siedzieli w domu, nie chcieli być samotni, pragnęli towarzysza. Teraz jednak tendencje są odwrotne. Przychodzą wakacje i ludzie znów pozbywają się zwierząt - mówi Karolina Majewska, wolontariuszka Radomszczańskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
Większa liczba zwierząt w schronisku w okresie wakacyjnym to norma. Zwykle tak się dzieje, bo lu......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 83% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze