Takich zgłoszeń w Radomsku jest coraz więcej. Sąsiedzi przestali widywać sąsiada, jakby zamknął się w domu i z niego już nie wychodził. Bliscy dzwonią, ale telefon milczy. W końcu ktoś uznaje, że trzeba wezwać pomoc.
Tak jak w czwartek 27 sierpnia po południu. Przed godziną 17 dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku odebrał zgłoszenie - jesteście potrzebni w dzielnicy Wymysłówek, trzeba sprawdzić, co dzieje się z mieszkańcem jednego z domów przy ulicy Chabrowej.
Zanim jednak strażacy dotarli na miejsce przed nimi przyjechali policjanci. I to oni weszli do środka. W domu znaleźli ciało 84-latka. Stan zwłok wskazywał, że mężczyzna nie żyje od jakiegoś czasu. W tej sytuacji funkcjonariusze nie podejmowali żadnych czynności.
Stwierdzono zgon. A dyżurny straży znów wpisuje w raport - pomoc w otwarciu mieszkania, podejrzenie zgonu. Raz udaje się zdążyć, innym razem nie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze