W sobotę 22 sierpnia rano dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku odebrał zgłoszenie - pomocy potrzebuje kot.
O godzinie 6.29 wysłał zastęp na ulicę Brzeźnicką, gdzie na ogrodzeniu jednej z posesji w siatkę zaplątał się kot. Do takich zdarzeń strażacy też jadą. Czasem pomagają kotu, który nie potrafi zejść z drzewa, innym razem psu, który utknął w bramie, bywa, że sarnie, która weszła na czyjąś posesję, albo innemu zwierzęciu, które wpadło do studni. W ciągu roku takich alarmów jest co najmniej kilka.
Sobotnia akcja trwała kwadrans i zakończyła się pełnym sukcesem. Kot został uratowany, nic mu się nie stało.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Właściciel kota powinien zapłacić za usługę, chyba że był ubezpieczony, kot oczywiście . To są jaja!
Właściciel kota powinien zapłacić za usługę, chyba że był ubezpieczony, kot oczywiście . To są jaja!