- Tylko nie podawajcie moich danych, bo zaraz wyleje się na mnie hejt, że się czepiam biednych kierowców, a oni w Radomsku nie mają gdzie parkować - prosi nasz Czytelnik. - Przecież pieszy to dla nich nie jest człowiek, tylko biedak, którego nie stać na auto i dlatego się mści.
Podkreśla, że od lat trwa wojna pieszych z kierowcami, ale także z rowerzystami, którzy przed samochodami uciekają na chodniki, a tam o mało co nie rozjeżdżają pieszych. - I końca nie widać, bo po prostu brakuje szacunku do drugiego człowieka.
Opowiada o tym, co widział w środę 26 sierpnia po południu. Akurat przechodził ulicą Prymasa Wyszyńskiego, obok kaplicy przy Starym Cmentarzu.
- I to dosłownie ulicą, bo chodnik był zajęty przez ludzi, którzy przyjechali na pogrzeb - mówi. - Ja rozumiem, że kaplica mała, parking po tej stronie Starego Cmentarza niewielki, a umarł ktoś, kogo pożegnać chciało wielu. Ludzie stali na chodniku tak, że musiałem iść jezdnią.
To pół biedy, bo...
- ...a dalej taki widok! - nie kryje oburzenia. - Samochody zaparkowane wzdłuż cmentarza na trawniku od bramy wejściowej do samego końca muru cmentarnego. Było ich 20 lub więcej. W Polsce nikt nie szanuje i nie egzekwuje prawa! - podkreśla.
I dodaje, że z drugiej strony cmentarza, od ulicy Leszka Czarnego, było wiele pustych miejsc parkingowych.
- Ale to by trzeba było przejść się kilka minut przez cmentarz, pokonać kilkaset metrów, a zmotoryzowani chyba nie pamiętają do czego służą nogi oprócz wciskania gazu - ironizuje.
I wzdycha, bo nie wierzy, że to się kiedyś zmieni.
- Ludzie dalej będą parkować gdzie popadnie, niszcząc trawniki i inną zieleń. Bo im przecież wolno. I będę się denerwować, że pieszy tak wolno idzie po pasach, bo przecież zabiera im ich bezcenny czas. W ogóle co to za przepis, to pierwszeństwo pieszych, przecież włażą prosto pod koła. No masakra jakaś. A poważnie, mam apel. Pomyślmy czasem też o innych, nie tylko o sobie i swojej wygodzie - kończy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze