Reklama

[ZDJĘCIA] Spotkanie z Iwoną Mazurkiewicz. Sala pęka w szwach

Tego można się było spodziewać, że chętnych będzie więcej niż miejsc. Kto nie przyszedł wystarczająco wcześnie mógł zapomnieć, że usiądzie blisko i będzie miał bohaterkę telewizyjnego programu „Sanatorium miłości” na wyciągnięcie ręki.

Sala kameralna w MDK pęka w szwach. A pani Iwona opowiada o sobie i swojej telewizyjnej przygodzie. Zdaje sobie sprawę, że popularność jest przelotna i nie należy się do niej przywiązywać, ale to przyjemne uczucie, kiedy jest się rozpoznawanym na ulicy. - Niektórzy chcą sobie ze mną zrobić zdjęcie, a ja chętnie ze wszystkimi rozmawiam – mówiła na początku spotkania, które prowadzi Jolanta Dąbrowska. - Są też i tacy, którzy chcieliby, ale boją się podejść i odezwać. Niepotrzebnie – stwierdziła najbardziej chyba w tej chwili rozpoznawalna radomszczanka.

Reklama

- Byłam teraz w szpitalu w Katowicach i kiedy pielęgniarka usłyszała, że jestem z Radomska, to od razu powiedziała, że to to miasto, z którego jest pani Iwona z Sanatorium - komentowała jedna z uczestniczek dzisiejszego spotkania.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości