Jak czytamy na stronie organizatora, SuperHalfs to nasz sposób na wysłanie biegaczy na własną biegową przygodę.
- Nie dla nagłówków. Nie dla szansy na miejsce na podium. Ale dla przyjemności biegania. Dla emocji związanych z podróżowaniem. I dla radości powiedzenia „Udało się!”
Na udział w tym wyzwaniu "klanu Ojrzyńskich" nie trzeba było długo namawiać. Należą do niego bracia Cezary i Zbigniew oraz syn tego ostatniego Mateusz. Biegają od lat i mają nawet własną metodę - od startu pełny gaz, w połowie dystansu przyspieszają i przed metą do odcinki.
Na SuperHalfs składa się sześć biegów, a na tych, którzy je ukończą, czeka 1 SuperMedal. Ojrzyńscy odebrali go dzisiaj na mecie w Walencji w Hiszpanii.
Wcześniej polecieli przebiec nieco ponad 21 kilometrów ulicami Lizbony w Portugalii, Pragi w Czechach, Berlina w Niemczech, Kopenhagi i w Danii i stolicy Walii Cardiff.
Zbigniew, Mateusz i Cezary, mieszkańcy Pławna w gminie Gidle, są członkami radomszczańskiego stowarzyszenia Rozbiegajmy Radomsko. RR powstało kilka lat temu i skupiało ludzi, którzy spotykali się i wspólnie biegali. Jedni wolniej, inni szybciej, ale nie dla wyników, a dla towarzystwa i dobrego samopoczucia. Z czasem w RR pojawiło się więcej osób, które bieganie traktują bardzo poważnie, jak klan Ojrzyńskich, dla których starty i bicie kolejnych rekordów życiowych jest bardzo ważne.
Inni członkowie RR także biegali w części z wymienionych półmaratonów.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Super faceci. Że ja takiego nie spotkałam na swojej drodze. A jestem niczego sobie :-) pozdrawiam.
Super faceci. Że ja takiego nie spotkałam na swojej drodze. A jestem niczego sobie :-) pozdrawiam.