Reklama

Zapadła się jezdnia, na naprawę trzeba trochę poczekać. A na razie ostrożnie

- Ta dziura jest od kilku tygodni i robi się coraz większa. Czekają aż będzie taka, że wpadnie do niej samochód? - pyta pan Marcin. W Urzędzie MIasta słyszymy, że awaria jest poważna i nie da się jej usunąć tak szybko, jakby wszyscy chcieli.

 

- Jeżdżę tamtędy praktycznie codziennie. I widziałem jak dziura w asfalcie na rogu Jachowicza i Krótkiej się zrobiła, a potem jak się powiększała - opowiada radomszczanin. - Można powiedzieć, że mam okazję obserwować jej dojrzewanie, choć wolałbym, żeby jej tam nie było, bo akurat to na mnie wypadnie, że asfalt zapadnie się właśnie wtedy, kiedy będę tamtędy przejeżdżał - i dodaje, że nie życzy tego ani sobie, ani nikomu innemu.

Reklama

O dziurę, która dla bezpieczeństwa została oznaczona specjalnym słupkiem, pytamy w Urzędzie Miasta. I słyszymy, że w najlepszym razie zniknie nie wcześniej niż za tydzień. 

Jak mówi Gazecie Wiktor Lewandowski, pękła część przykanalika w kanalizacji deszczowej i dlatego asfalt się zapadł. - Tego nie da się naprawić jedną łatą, ale trwa procedura, która pozwoli wycenić koszt naprawy i wybrać wykonawcę. Trzeba wymienić uszkodzone elementy, a na koniec naprawić nawierzchnię jezdni.

Tak więc jeszcze jakiś czas trzeba zachować szczególną ostrożność.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości