Reklama

Z cyklu radomszczańscy mistrzowie parkowania. Pan Jacek: To kierowca typu zastawię wjazd na parking i co mi pan zrobisz?

Wtorek, kilkanaście minut po godzinie 7 rano, pan Jacek przyjeżdża na ulice Przedborską i zamierza zaparkować na jednym z trzech wolnych miejsc za kolegiatą św. Lamberta. Zamierza, ale z daleka widzi, że może być z tym kłopot.

- Nie powiem, wkurzyłem się. I dlatego zrobiłem to zdjęcie i wam wysłałem, żeby ludzie widzieli, co niektórzy kierowcy potrafią zrobić. Bo arogancja niektórych jest kosmiczna - mówi w rozmowie telefonicznej nasz Czytelnik. I dodaje kilka niecenzuralnych słów, ale prosi, żeby tego fragmentu rozmowy nie cytować.

- Ktoś zaparkował centralnie na wjeździe na ten parking! - opowiada. - Zastawił wjazd i gdzieś sobie spokojnie poszedł. Nie miałem czasu czekać aż wróci, ale jestem w stanie wyobrazić sobie co by mi powiedział. Że on przecież tylko na chwilę, że tyle wolnych miejsc dookoła i w ogóle o ci mi chodzi? A na koniec pewnie by dodał, że on może stawać gdzie chce i co mu zrobię?

Reklama

Pan Jacek zwraca uwagę, że wokół na parkingu i na tym kilkadziesiąt metrów dalej było wiele wolnych miejsc.

- A jednak wolał stanąć blokując nie tylko wjazd i wyjazd z z parkingu, ale i ludziom, którzy mieszkają w kamienicy, która jest w głębi. Mówiąc wprost - szczyt chamstwa. W tym mieście pełno jest takich kierowców parkujących w drzwiach sklepów, na chodnikach i trawnikach. I jeszcze krzyczących na tych, którzy zwrócą im uwagę. 

Radomszczanin dodaje, że poranną kawę w biurze sobie odpuści, bo ciśnienie już mocno podskoczyło.    

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości