Lokale zostaną zamknięte o 21. A potem komisje zaczną liczyć głosy.
Dzisiaj od godz. 7 rano wybieramy prezydenta Polski, spośród 11 kandydatów. W nieco innych, bo koronawirusowych warunkach.
Już przed wejściem do lokali widać kilkuosobowe kolejki. Ludzie czekają na swoją kolej w maseczkach na twarzach. Kiedy już mogą wejść do środka na początek dezynfekują dłonie i zakładają obowiązkowe rękawiczki.
Potem już można podejść do stołu i pokazać dowód osobisty, nie trzeba go podawać członkowi komisji, i na chwilę odsłonić twarz. W zamian otrzymuje się kartę do głosowania i można pójść tam, gdzie stawia się znak x przy nazwisku wybranego kandydata. Na koniec wystarczy podejść do urny i wrzucić do niej swój głos. Obywatelski obowiązek spełniony.
W tym roku w odległości co najmniej półtora metra od innych głosujących, czego pilnują członkowie komisji.
Mimo tych utrudnień głosowanie odbywa się sprawnie. Wydaje się także, że przynajmniej przed południem, frekwekcja jest dość duża.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze