Reklama

[WIDEO] Zablokować skrzyżowanie w godzinach szczytu? Bo mam zielone

Dzisiaj niedziela, przejazd przez miasto to spacerek. W tygodniu, w godzinach szczytu, czasem szybciej byłoby na nogach, a nawet na rowerze. Także dlatego, że nie wszyscy kierowcy stosują się do zasad. Taka sytuacja szybko się nie skończy. Potrwa do momentu ukończenia autostrady A1. Do tego jeszcze tylko kawałek obwodnicy miasta zamiast połowy, i mamy to, co mamy - drogowy armageddon.

Brak drugiego odcinka obwodnicy Radomska to nasze drogowe przekleństwo. Odcinek południowy to proteza, nie spełnia swojego zadania, bo nie może. Tymczasem w trakcie budowy A1 ruch przeniósł się na drogę krajową 91, czyli ulice Krakowską i Narutowicza. Takie natężenie oznacza, że na innych ulicach też dobrze nie jest, przecież te samochody, a mamy ich coraz więcej, gdzieś muszą się zmieścić.

Reklama

Chyba każdy radomszczanin widział długi sznur samochodów na ulicy Piastowskiej i Tysiąclecia, w momencie kiedy wracamy z pracy do domów, bo wtedy korki są największe. Pewnie nawet stali w tych korkach. Bo nie da się ich omijać.

Ruch mógłby być nieco płynniejszy, ale musielibyśmy zadbać o to wszyscy. Czy to możliwe? Pytanie retoryczne.

Co jakiś czas na facebookowy profil Radomszczańscy Mistrzowie Kierownicy trafiają nagrania z samochodowych wideorejestratorów, które są dowodem, że przewidywanie za kierownicą nie jest naszą mocną stroną.

Reklama

Jeden z ostatnich to przykład na to, że skoro mam zielone, to pojadę, bo przecież mogę. Kierowcy wjeżdżają na skrzyżowanie, mimo, że z daleka widać, że nie dadzą rady z niego zjechać zanim kolor światła na sygnalizatorze zmieni się na czerwone. Jest nawet stosowny przepis w Kodeksie Drogowym. I mandat w taryfikatorze. Tylko kto o tym pamięta?

Kilka aut zostaje na środku skrzyżowania na czerwonym, kierowcy, którym włącza się zielone, chcą jechać, ale nie mogą, zaczyna się trąbienie, pukanie w czoła i dosadne komentarze. To jednak w rozładowaniu ruchu nie pomaga, przeciwnie, zamieszanie i korki jeszcze większe.

Reklama

A wystarczyłoby chwilę poczekać i pojechać na następnej zmianie, bezpiecznie i bez zbędnych nerwów. Pomogłaby też jazda na suwak, to rozwiązanie, które bardzo pomaga w rozładowaniu korków. Dzięki takim dobrym nawykom za kierownicą takich nagrań byłoby o wiele mniej. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości