W Kościele Katolickim rozpoczął się czas kolędy. W niektórych miejscach wygląda ona wyjątkowo.
Kolęda w kościele w Polsce to tradycyjna wizyta duszpasterska księdza po świętach Bożego Narodzenia, który chce lepiej poznać swoich parafian, pomodlić się z nimi i pobłogosławić dom, który odwiedza.
Wierni na taką wizytę przygotowują stół z krzyżem, świecami i wodą święconą, a sama wizyta nie jest obowiązkowa, choć jest ważną częścią duszpasterstwa.
W mieście po mszy w części ogłoszenia duszpasterskie informuje zgromadzonych, w jakim porządku odbywać się będzie kolęda. A potem można zobaczyć księdza w drodze od domu do domu, pieszo. Zapowiadają go ministranci.
Za to w miejscowości Mosty w gminie Żytno ksiądz do swoich parafian przyjeżdża... bryczką zaprzężoną w dwa konie.
O tym nietypowym kolędowaniu informuje nas pani Natalia.
- To zwyczaj w parafii pw. św. Mikołaja w Maluszynie. Po raz drugi pan Tadeusz Skiba zorganizował kolędę konną w swojej miejscowości, gdzie ksiądz proboszcz Grzegorz Patek pełni kolędę - słyszymy od niej.
Jak dodaje, ten sposób bardzo się mieszkańcom podoba.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
https://radomsko.naszemiasto.pl/gmina-zytno-pijany-rowerzysta-chcial-wreczyc-lapowke/ar/c16-2055618
Wzruszyłam się. Myślę, że lektyka też by się sprawdziła.
Dlaczego nie lektyka? Jeśli tylko wzbudzi podziw i aprobatę innych oraz wzmocni przekonanie o własnej wyjątkowości, o byciu „lepszym” — to można do niej wejść bez wahania. A do roli tragarzy zawsze ustawi się kolejka.
Czy woźnica był badany alkomatem?
https://radomsko.naszemiasto.pl/gmina-zytno-pijany-rowerzysta-chcial-wreczyc-lapowke/ar/c16-2055618
Wzruszyłam się. Myślę, że lektyka też by się sprawdziła.
Dlaczego nie lektyka? Jeśli tylko wzbudzi podziw i aprobatę innych oraz wzmocni przekonanie o własnej wyjątkowości, o byciu „lepszym” — to można do niej wejść bez wahania. A do roli tragarzy zawsze ustawi się kolejka.