Reklama

[WIDEO] Kierowca chyba się zapomniał. I na dłuższy czas zablokował przejazd pod mostkiem

Sa tam znaki informujące, że zmieszczą się tylko pojazdy o wysokości 2 m, wiszą również specjalne blachy, które w ostateczności mają ostrzec kierowcę, że za chwilę się zaklinuje.

Tak wygląda przejazd pod mostkiem kolejowym łączący ulice Sierakowskiego i Reymonta. W piątek 30 września wieczorem ten kierowca najwyraźniej o tym zapomniał.

Może dlatego, że samochód, który prowadził, pod mostkiem mieści się bez najmniejszego problemu. Jednak ciągnął przyczepkę reklamową, a ta jest zdecydowanie wyższa. I na szczęście kierowca musiał usłyszeć, że coś jest nie tak, bo zatrzymał się tuż przed wjazdem.

Jak mówi świadek tego zdarzenia, mężczyzna nie umiał wycofać. I samochód zablokował ten pas na kilkadziesiąt minut. Nasz Czytelnik opowiada, że znalazł się ktoś bardziej doświadczony, kto wsiadł za kierownicę i uratował kierowcę, a zarazem odblokował przejazd.

Reklama

Dodaje, że co jakiś czas zdarza się, że ktoś wjeżdża pod mostek, mimo, że nie powinien, bo się nie zmieści.

Tym razem skończyło się na wygiętych blachach, auto ani kierowca nie ucierpieli.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości