Reklama

[WIDEO] Anna Dziadkiewicz: Gdyby to naprawdę była bomba, to byśmy wszyscy zginęli. Radomszczanka na marszu w Warszawie

Anna Dziadkiewicz w poniedziałek 11 lipca wzięła udział w Marszu Pamięci w 70. rocznicę Rzezi Wołyńskiej. Nagrała moment zatrzymania mężczyzny, który oskarżony jest o podłożenie ładunku wybuchowego na Krakowskim Przedmieściu.

Właśnie tamtędy szli uczestnicy marszu. W pewnym momencie, jak się potem okazało 31. Łukasz K., wyjął z plecaka pocisk artyleryjski. Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów, uczestników marszu i osoby postronne w promieniu około 200 metrów ewakuowano, a pociskiem zajęli się policyjni pirotechnicy.

- Gdyby to był prawdziwy pocisk, wszyscy byśmy zginęli - mówi radomszczanka i podkreśla, że jej zdaniem była to prowokacja, która miała marsz rozbić i zdyskredytować.

Prokuratora postawiła mu zarzuty przestępstwa o charakterze terrorystycznym, grozi mu do 8 lat więzienia.

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości