Najpierw było umorzenie, potem odwołanie do sądu i jego postanowienie: to przedwczesne. Minęły cztery kolejne miesiące, a prosta sprawa szambiarskiej przysługi dla starosty Pokory, wciąż tkwi w prokuraturze. Czy dlatego, że dotyczy członka zarządu powiatu?
24 kwietnia informowaliśmy, że radomszczańska Prokuratura Rejonowa umorzyła ujawnioną przez Gazetą sprawę „szambiarskiej przysługi” dla starosty Pokory, a sąd uchylił tę decyzję. Nakazał dokładniej zbadać dowody i zeznania, ponieważ uznał, że prokuratura niektóre z nich „wręcz zbagatelizowała” (to cytat z uzasadnienia sądu).
Ile może trwać „dokładne zbadanie dowodów i zeznań”? Zaczął się wrzesień, czyli od tamtej decyzji sądu minęły już cztery miesiące. I dalej nie wiadomo, co z tą sprawą.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 93% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I kogoś takiego jak Zasada biorą na członka zarządu powiatu? No brawa dla koalicji powiatowej!
Ale ktoś jest podły.
I kogoś takiego jak Zasada biorą na członka zarządu powiatu? No brawa dla koalicji powiatowej!
Ale ktoś jest podły.