Reklama

W szkole w Wielgomłynach dzieci siedziały w kurtkach. Było zimno

11/01/2022 15:30

Gdy dzieci w poniedziałek przyszły po feriach świątecznych do szkoły, w klasach zastało je zimno. Nie ściągając kurtek zasiadły w ławkach. Tak upłynął poniedziałek. We wtorek sytuacja się powtórzyła. Zaniepokojona tym matka jednego z uczniów postanowiła zainterweniować. Zadzwoniła do Gazety.

Po telefonie mieszkanki gminy Wielgomłyny postanowiliśmy sprawdzić, dlaczego w szkole kaloryfery są zimne. Zadzwoniliśmy do szkoły. - Mieliśmy awarię kotła, ale pracujemy, by jeszcze dzisiaj ją usunąć. Doszło do niej, gdy jeden z naszych palaczy trafił na kwarantannę. Są to typowo ludzkie problemy, ty,m razem związane z covidem. Już wczoraj nasz pracownik nie przyszedł do pracy. Poproszę organ prowadzący, by przysłał nam jakiegoś pracownika do interwencji. Dzisiaj kupiłem grzejniki elektryczne, żeby zaradzić. Postanowiłem wyposażyć wszystkie klasy w grzejniki - mówi Leszek Wróblewski, dyrektor publicznej Szkoły Podstawowej w Wielgomłynach. 

Jak mówi dyrektor, rano temperatura w szkole wynosiła około 15 stopni C. W czasie naszej rozmowy z pewnością wzrosła. - Teraz w szkole temperatura dobija do 20 stopni. Już jest ciepło. Będziemy się starać utrzymać tę temperaturę. Po prostu mieliśmy awarię większego z kotłów. On wymaga częstego dozoru, a został mi tylko jeden człowiek do pracy. Teraz działa tylko mniejszy. - mówi dyrektor. 

Reklama

W szkole zastanawiano się nad zwolnieniem dzieci do domu, bo istnieje taka możliwość. W pomieszczeniach, w których odbywają się zajęcia, powinna być zapewniona temperatura co najmniej 18°C, a jeżeli nie jest możliwe zapewnienie takiej temperatury, wówczas dyrektor szkoły ma prawo zawiesić zajęcia na określony czas, powiadamiając o tym organ prowadzący. Zapytaliśmy dyrektora szkoły w Wielgomłynach, czy powiadomił organ prowadzący o zaistniałej sytuacji. - Powiadomiłem organ oświaty - mówi Leszek Wróblewski. 

Zapytaliśmy władz gminy, jakie wsparcie zaoferowano dyrektorowi. - Dyrektor powiadomił referat o awarii. Oddelegowaliśmy pracownika. Dopóki nie ma stałego pracownika, wysłany przez nas wczoraj człowiek będzie palił w kotle. Sytuacja jest już opanowana - mówi Mieczysław Zyskowski, sekretarz gminy. 

Reklama

Zdaniem dyrekcji oraz władz gminy rodzice nie mają się już czego obawiać. W szkole będzie już ciepło. 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Obserwator - niezalogowany 2022-01-11 16:13:27

    Co raz lepiej w tej gminie. Na weekend w mrozy wyłącza się ogrzewanie by w poniedziałek palić pełną mocą, oszczędności po byku. Pora zapytac jaka jest temp co poniedziałek rano. Palacz zachorowal- ludzka rzecz ale działanie gminy i dyrekcji można powiedzieć śmieszne. Pieniądze na grzejniki to pewnie z pensji Pani Wójt i dyrektora :-) a leki dla dzieci też pokryjecie? Oby bliżej wyborów bo mieszkańcy już mają dość.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wandzia - niezalogowany 2022-01-11 21:02:14

    Nie oni jedni, w innych szkołach i gminach też tak jest. Wymysł gminy, ale dyrektor też się na to godzi. Niestety taka polityka - oszczędzanie głupiego można wymyślić tylko w szkole. Bo już w urzędach grzeją na całego - i to nie jest przenośnia ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefekalbo Wandzia - niezalogowany 2022-01-14 13:38:13

    ale jakie zimno 15 stopni ,działania proekologiczne ,ograniczanie emisji co2 ,a w Kietlinie kopci się z komina kopciucha ale tam nie są eko i mają ciepło ,w Wielgomłynach na pewno był jakiś konkurs eko to teraz wytłumaczyć rodzicom i dzieciom że jak działa ekologia to jest zimno sory taki mamy klimat

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości