- Rzeczywiście, ten system nie jest doskonały - przyznaje Maciej Zalewski, rzecznik prasowy łódzkiej GDDKiA.
Ponieważ kierowcy notorycznie nie stosowali się do ograniczeń prędkości, bo to przecież wciąż plac budowy, łódzki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, na wniosek wykonawcy, zdecydował: będziemy mierzyć prędkość ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 82% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze