Dzisiaj w wielu samochodach kierowcy używają wideo rejestratorów. Dla własnego bezpieczeństwa. Nagranie może się przydać w przypadku stłuczki, żeby udowodnić winę sprawcy. Czasem udaje się nagrać inne sytuacje.
Ta konkretna wydarzyła się w środę 12 stycznia na skrzyżowaniu Kościuszki z Sierakowskiego. Radomszczanin nagrał moment, w którym policyjny radiowóz skręca w lewo w Sierakowskiego, choć w tym miejscu obowiązuje zakaz takiego manewru.
Radiowóz nie ma włączonych sygnałów dźwiękowych ani świetlnych, co oznacza, że nie jest pojazdem uprzywilejowanym w ruchu. Kierowca musi stosować się do przepisów ruchu drogowego.
- Policjant popełnił wykroczenie i poniesie konsekwencje, jak każdy kierowca, zgodnie z obowiązującymi przepisami - mówi nadkomisarz Aneta Wlazłowska. I dodaje, że choć to oczywiście funkcjonariusza w żaden sposób nie tłumaczy, to jest w Radomsku od tygodnia. Przeniósł się z innego miasta i nie poznał naszego jeszcze wystarczająco dobrze. I dlatego nie zwrócił uwagi na znak zakazu skrętu w lewo, choć powinien.
Teraz pewnie bardzo dobrze zapamięta to skrzyżowanie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na tym skrzyżowaniu ciągle ktoś skręca w lewo
To że jest z innego miasta nic nie tłumaczy nawet w 1/100. Znaki wszędzie są takie same. Tylko kary inne
he he jest z innego miasta a tam nie ma zakazu skrętu w lewo
Hm jak widać nie zna się na znakach
Na szczęście już sie słodycz w Policji skończyła. Ps. Dobrze że jest wytłumaczenie że dopiero teraz od tygodnia pracuję, a co to u niego takich znaków nie było. Swój swojego obroni i pouczy.
A co mają powiedzieć kierowcy ciężarówek. Dziś są w Gdańsku jutro w Krakowie
Dostanie pouczenie od kolegów
Na tym skrzyżowaniu ciągle ktoś skręca w lewo
To że jest z innego miasta nic nie tłumaczy nawet w 1/100. Znaki wszędzie są takie same. Tylko kary inne
he he jest z innego miasta a tam nie ma zakazu skrętu w lewo