W niedzielę 11 lutego na Górze Kamieńskiej odbyła się kolejna edycja biegowej imprezy dla tych, których bieganie po płaskim nie bawi.
Ultra Kamieńsk to dwa dystanse do wyboru. Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą „z czym to się je” i jak bolą kilometry podbiegów i zbiegów, jest 6 kilometrów. Dla tych, dla których to tylko rozgrzewka, tych kilometrów jest 30.
Wieli z tych, którzy pobiegli krótszy dystans, mimo bólu w kolejnej edycji staje na starcie tego drugiego. Bo takie bieganie wciąga, a po starcie w tym biegu i jego ukończeniu można o sobie mówić z dumą - ultras. I pewnie szukać już biegów w górach na południu Polski, gdzie do pokonania jest np. 100 lub 150 km.
W niedzielę pogoda była deszczowa, trasa była więc śliska i trzeba było uważać jeszcze bardziej, ale za to satysfakcja po wbiegnięciu na metę smakowała jeszcze lepiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pięknie patrzyło się na osoby dobiegające na metę po pokonaniu tyłu km...... Wielki podziw????????
Pięknie patrzyło się na osoby dobiegające na metę po pokonaniu tyłu km...... Wielki podziw????????