W niedzielę 24 grudnia na autostradzie A1 doszło do kilku kolizji, w których na szczęście nikt nie ucierpiał. Powodem były trudne warunki spowodowane krótkimi opadami śniegu. Nie wszyscy kierowcy opanowali swoje samochody i jazdę, po poślizgach, kończyli na barierkach.
Do jednej z nich doszło na wysokości Kamieńska, między węzłami Kamieńsk i Radomsko, w kierunku Katowice. Samochód osobowy około 10.30 wjechał w bariery oddzielające pasy ruchu, zablokowany był prawy pas.
Około godziny 12.00 na wysokości Dobryszyc, między węzłami Kamieńsk i Radomsko, podobno sytuacja, także w kierunku Katowic. Tym razem zablokowany był lewy pas.
A kwadrans później, tym razem w kierunku Łodzi, na wysokości miejscowości Stobiecko Szlacheckie, kolejne auto uderzyło w bariery.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze