Reklama

Topola przy św. Rozalii: unikalna, zdrowa, idealna pokrojowo. Przegrała

Już jej nie ma. Jeszcze przed weekendem wycięta został topola holenderska marilandica. Jedna z dwóch ostatnich tego gatunku w mieście, okazała i zdrowa. Mogła bezpiecznie rosnąć jeszcze wiele lat. Przegrała z inwestycją. Nie udało się jej wkomponować w przebudowę drogi. Poszła pod piłę tak samo jak kilkadziesiąt innych drzew, które musiały ustąpić miejsca szerszej jezdni.

 

- Unikalna, zdrowa, idealna pokrojowo - mówi o drzewie denrolog. 

Miasto pozyskało miliony złotych na gruntowną przebudowę św. Rozalii. Ponieważ wiele drzew rosło w pasie drogowym przyszłej, poszerzonej jezdni, musiało zostać wycięte. W sumie kilkadziesiąt. Dendrolog Ernest Rudnicki i członkowie Radomszczańskiego Alarmu Smogowego walczyli o te drzewa, które z inwestycją nie kolidowały. Wydawało się, że uda się uratować okazałą i zdrową topolę, trwały rozmowy, ale jak się dowiadujemy, nie udało się jej w przebudowę wkomponować. I drzewa już nie ma. W kawałkach zostało złożone po drugiej stronie ulicy.

Reklama

Jak mówi nam Ernest Rudnicki, udało mu się zdobyć kilka sadzonek ze ściętego drzewa, i ma nadzieję, że w przyszłym roku lub za dwa lata posadzi je gdzieś w mieście. Swoje sadzonki ma także Wydział Inwestycji w UM. Można mieć nadzieję, że potomkowie topoli za kilka lat rosnąć będą w mieście.

Wykonawca inwestycji zaczął od wycinki, którą można prowadzić do początku marca, potem zaczyna się okres lęgowy ptaków i takich prac prowadzić nie można. Po tym etapie będzie mógł przystąpić do prac przy remoncie drogi.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości