Reklama

Tatiana z Oleksandriji w Radomsku: Zrzucili kilka bomb, żeby zniszczyć śmigłowiec. Zginęło pięć osób. Wczoraj dwie rakiety spadły pod naszym miastem

W piątek do Radomska przyjechała Tatiana Ivanchenko. Żeby podziękować za pomoc w imieniu mieszkańców Oleksandriji. Radomszczanie i kamieńszczanie zebrali i wysłali tam kilka tygodni temu pomoc.

Zaczęło się od  Sergiya, który od kilku lat mieszka i pracuje w Radomsku. To on poprosił o pomoc dla mieszkańców swojego rodzinnego miasta, które jest podobne do Radomska. Wtedy potrzebne były kamizelki, hełmy, bo mężczyźni przygotowywali się do walki z wojskami rosyjskimi, które były o 100 km od Oleksandriji. 

Mieszkańcy Radomska odpowiedzi błyskawicznie, chwilę później swoją zbiórkę rozpoczęli mieszkańcy Kamieńska. Potem był koncert w Bogarcie i zbiórka pieniedzy, a kilka dni później zapakowany po dach bus ruszył w stronę ukraińskiej granicy.

Reklama

Tatiana i Sergiy dziękują za pomoc

Dzisiaj do Radomska przyjechała Tatiana. Bardzo chciała podziękować w imieniu mieszkańców. Przyjechała nie z Ukrainy, a z Radomia. Tam mieszka teraz z córką i wnukami w wieku 2 i 4 lat. Chce poszukać pracy, żeby zapewnić wszystkim utrzymanie. Bo córka nie może na razie pracować, nie ma z kim zostawić małych dzieci.

Wcześniej jednak Tatiana wraca do swojego miasta. Musi załatwić jeszcze kilka spraw. Jest wolontariuszką zaangażowaną w pomoc uciekającym ze wschodniej Ukrainy uchodźcom. Trafiają też do Oleksandriji. Bo to jeszcze w miarę spokojne miasto, co nie znaczy, że bezpieczne.

Reklama

Pokazuje zdjęcia zniszczonego śmigłowca. Opowiada, że rosyjskie wojsko wystrzeliło kilka rakiet. Zginęło pięć osób, kilka zostało rannych. A dosłownie wczoraj na jjej miasto leciały kolejne dwie rakiety. 

- Na szczęście spadły przed miastem, nie doleciały do celu - wtrąca Sergiey.

Oboje podkreślają, że są bardzo wdzięczni za pomoc. Dodają, że teraz najważniejsza jest żywność. Że jej rozdawaniem zajmuje się fundacja i wolontariusze. I że, niestety, są tacy, którzy chcą wykorzystać okazję i przejąć dary, który trafiają do Ukrainy. Warto więc pamiętać, że ukraińskie władze wydają wolontariuszom odpowiednie dokumenty. Tatiana pokazuje właśnie taki.

Reklama

A Ania, z którą w jednej firmie pracuje Sergiy, mówi, że jeszcze dzisiaj kolejny bus z pomocą pojedzie do Oleksandriji. 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości