W ubiegłym tygodniu na naszych łamach poruszyliśmy kwestię, która oburza mieszkańców: świecące się za dnia uliczne lampy, a na innych ulicach "ciemności egipskie". O problemy z oświetleniem zapytaliśmy urzędników.
W odpowiedzi na maila otrzymaliśmy odpowiedź następującej treści:
"Na ulicach Kościuszki i Piastowskiej jest prowadzony montaż nowego oświetlenia. Zakres prac wymaga odłączenia starych lamp od zasilania, po czym wykonywany jest ich demontaż. Następnie są instalowane nowe kable zasilające prowadzące do nowych lamp ustawionych na specjalnych fundamentach. Dopiero wówczas może dojść do podłączenia zasilania całych obwodów nowych lamp. W związku z tym, że podłączenie zasilania, może nastąpić dopiero po podłączeniu wszystkich nowych lamp w danym obwodzie, mogą wystąpić czasowe braki w oświetleniu ulic, na których prowadzona jest inwestycja. Za czasowe niedogodności związane z tymi pracami przepraszamy."
Odpowiedź ta dotyczy nieświecących się lamp. Po zmroku ulice toną w ciemności. To powoduje u mieszkańców brak poczucia bezpieczeństwa.
Na pytanie o rozrzutność miasta związaną z niewyłączaniem się lamp o poranku urząd odpowiedział:
"Świecenie lamp w godzinach porannych na ul. Tysiąclecia i Leszka Czarnego, może być spowodowane wyładowaniami atmosferycznymi, które niekiedy powodują przestawienie zegara elektronicznego, który włącza i wyłącza oświetlenie. Nieprawidłowość tę zgłosiliśmy do firmy w celu prawidłowego ustawienia zegara."
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze