Powiedzenie, że "strażakiem się jest a nie - bywa" nie jest tylko chwytliwym hasłem. Okazuje się, że coraz częściej możemy się przekonać, że jak najbardziej oddaje ona "ducha" służby dzisiejszych strażaków.
W czwartek 21 lipca dh Konstanty Kamiński, sekretarz zarządu OSP Silnica w gminie Żytno, wracając z pracy ujrzał karetkę pogotowia oraz ratowników medycznych w akcji ratującej życie starszego mężczyzny.
U seniora doszło do zatrzymania krążenia. Z uwagi na panujący upał oraz konieczność utrzymania dynamiki działań, strażak włączył się w akcję medyczną.
Pomoc trzeciej osoby przy reanimacji okazała się nieoceniona. Przywrócono krążenie w organizmie mężczyzny. Następnie został on przetransportowany do szpitala.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szkoda, że nikt nie wspomniał o osobie, która do przyjazdu karetki (przez 20 minut) udzielała sama pierwszej pomocy starszemu mężczyźnie. I po przyjeździe karetki również uczestniczyła w ratowaniu życia.
Z całym szacunkiem dla Pana Strażaka oczywiście, bo przejeżdżając obok zdarzenia, zatrzymał się i zapytał ratowników w czym może pomóc i pomagał , ale gdyby nie osoba, o której autor artykułu nie wspomniał ani słowem, która tego Pana znalazła i udzielała mu pierwszej pomocy do przyjazdu karetki, ratownicy nie mieliby już kogo ratować ????♀️????♀️
Szkoda, że nikt nie wspomniał o osobie, która do przyjazdu karetki (przez 20 minut) udzielała sama pierwszej pomocy starszemu mężczyźnie. I po przyjeździe karetki również uczestniczyła w ratowaniu życia.
Z całym szacunkiem dla Pana Strażaka oczywiście, bo przejeżdżając obok zdarzenia, zatrzymał się i zapytał ratowników w czym może pomóc i pomagał , ale gdyby nie osoba, o której autor artykułu nie wspomniał ani słowem, która tego Pana znalazła i udzielała mu pierwszej pomocy do przyjazdu karetki, ratownicy nie mieliby już kogo ratować ????♀️????♀️