Ile może kosztować leczenie kilku właśnie uratowanych kotów? Bardzo dużo. Ale jeśli znajdzie się wielu chętnych, którzy wpłacą niewielkie pieniądze, to się uda. O to prosi radomszczańskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.
- Siedem kotów z nakazem eksmisji. Siedem kotów. Jedna decyzja administracyjna. - piszą wolontariusze na portalu pomagam.pl, gdzie założy.i zbiórkę. - Konieczność natychmiastowego zabezpieczenia ich zdrowia i przyszłości. Koty przebywały w miejscu, w którym przez długi czas było przyzwolenie na ich obecność. Zapadła decyzja administracyjna - muszą opuścić to miejsce.
TUTAJ link do zbiórki.
Zanim jednak zacznie się poszukiwanie dla nich nowych domów, trzeba je wyleczyć i przygotować.
- Zanim będą mogły trafić do nowych domów, musimy zrobić wszystko porządnie - czytamy. - Każdy z nich wymaga: testów (FIV/FeLV), pełnej diagnostyki, szczepień, odrobaczeń i odpchleń, kastracji, a w przypadku jednego z kotów również leczenia stomatologicznego. Nie robimy adopcji „na szybko”. Najpierw zdrowie i bezpieczeństwo. To oznacza realne koszty. Koszty, których sami nie jesteśmy w stanie pokryć w tak krótkim czasie. Dlatego prosimy o wsparcie. Każda wpłata to konkret: badanie, szczepienie, test, leczenie. Chcemy, żeby ta siódemka wyszła z tej sytuacji zdrowa i przygotowana do nowego życia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zbiórka na koty? Absolutna żenada!
Zbiórka na koty? Absolutna żenada!