W niedzielę 19 stycznia dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej otrzymał informację, że pomocy potrzebuje 39-letni mężczyzna. Pomoc wzywała matka, która informowała służby ratunkowe, że jej syn nie oddycha.
O godzinie 13.20 dużurny wysłał na miejsce zastęp, ponieważ nie było w tym czasie wolnej karetki pogotowia ratunkowego, wszystkie realizowały inne zlecenia.
Strażacy po przyjeździe na miejsce stwierdzili, że 39-latek oddycha samodzielnie, podali mu tlen, a potem przekazali ratownikom medycznym, którzy odwieźli go do szpitala.
W ostatnich miesiącach strażacy coraz częściej pomagają ratownikom lub zastępują pogotowie ratunkowe.
Tak zwane izolowane zdarzenia ratownictwa medycznego, to sytuacje kiedy nie ma możliwości natychmiastowego zadysponowania karetki lub gdy przewidywany czas dotarcia karetki jest znacznie dłuższy, niż czas dotarcia straży pożarnej. Jest jeszcze jedna kategoria, pomoc PRM, na przykład w zniesieniu pacjenta do karetka, w sytuacji, kiedy ratownicy sami nie dadzą sobie rady.
Jak informuje kapitan Marek Jeziorski, liczba takich zdarzeń z roku na rok rośnie. W 2020 było 41 zdarzeń izolowanych i 34 razy strażacy pomagali pogotowiu. W 2021 odpowiednio 71 i 64, 2022 - 37 i 68, 2023 - 43 i 73, a w 2024 już 54 i 112.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze